Ulga po goleniu

Załóżmy, że golenie mamy już za sobą. To doskonały moment na to, aby dodatkowo zadbać o skórę twarzy. Powinniśmy golić się możliwie najlepszymi osiągalnymi na rynku maszynkami, ale nawet one w połączeniu z żelem czy kremem mogą negatywnie oddziaływać na cerę.

Aby uniknąć miejscowych bolesności i wspomóc naturalną regenerację, polecamy skorzystać z bogatego wachlarza preparatów po goleniu. Część panów upodobała sobie płyny. Wytwarza się je na bazie alkoholu, wzbogaca kompozycją zapachową oraz składnikami odżywczymi. Zapewniają miłą woń, ale mają tendencję do wysuszania skóry. W przypadku ewentualnych zacięć mogą je podrażniać i wywoływać nieprzyjemne szczypanie.

Dużo łagodniejsze i pewniejsze są wszelkie balsamy. Ich lekka formuła szybko koi zmęczoną skórę, dba także o optymalne nawilżenie i ładny zapach. Trzeba unikać balsamów i kremów po goleniu, które są tłuste. Zostawiają one po sobie powłokę, która na dłuższą metę nie jest zbyt przyjemna.

Najlepsze są te, które w kilkadziesiąt sekund po nałożeniu wchłaniają się. Wiemy wówczas, że dobroczynne składniki przenikną w głąb tkanek, a nasze oblicze będzie wyglądać pociągająco i świeżo.

Oferta drogeryjna i dyskontowa w tym zakresie jest również przebogata. Jak w innych przypadkach, tak i tu należy stosować metodę prób i błędów. Na pewno każdy znajdzie środek, który spełni jego oczekiwania.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *